Recenzja ze strony www.blog.nowy-swiat.pl: Z targów książki przywiozłem publikację może niedużą objętościowo, ale rewolucyjną w treści książkę. To „E - książka | book. Szerokopasmowa kultura” autorstwa Łukasza Gołębiewskiego. Autor jest, można chyba tak powiedzieć, prorokiem cyfryzacji książki. (Tu warto przytoczyć znamienny tytuł jego poprzedniej publikacji – „Śmierć książki”). Z „E - książki…” wynika, że nie tylko cyfryzacja książki jest już jedynie kwestią czasu, ale nastąpi ona dużo szybciej niż się spodziewamy. Tą prognozą ŁG różni się od innych futurologów, którzy dla swoich prognoz wyznaczają zwykle bliżej nieokreślony horyzont czasowy („Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że niebawem będzie padać, albo będzie ładna pogoda”). Dlatego prognozę zawartą w „E – książce…” zweryfikujemy w najbliższych latach. Co będzie, gdy się sprawdzi? PS. O poglądach autora „E - książki…” można poczytać na stronie www.nofuturebook.pl Recenzja ze strony www.annaczyrska.blog.pl: Is this the world we created - to jeden z wielu moich ulubionych utworów grupy Queen. I tym utworem chciałabym zrecenzować prekursorski esej Łukasza Gołębiewskiego o szerokopasmowej kulturze. Is this the world we created - to my idziemy z duchem czasu, pędzimy i nie wiemy gdzie się zatrzymać. Wczoraj znajomy wyczytał w jakiejś książce: Życie trwa krótko Śmierć długo. Kultura póki co się zmienia, staje się już hamburgerem w McDonaldsie - a my nie mając na to wpływu mamy wpływ. Pierwsza zmiana zaczyna się od nas a i my zmieniamy się wraz z kulturą. Łukasz wierzy, w to, że wiedza przetrwa nieważne w jakiej formie. Wiedza jest dla nas nadzieją. Świat jest dżunglą. Po "Śmierci Książki" i "Szerokopasmowej kulturze" będzie cześć trzecia. Podejrzewam bo Łukasz lubi trylogie. Chociaż prawdziwa książka, tykalna ma wielką moc. Jest dziełem - chociaż moim zdaniem np. w przypadku poezji jest to, że Biblioteka Narodowa z łatwością daje ten numer ISBN. Wydrukują nawet tomik poetycki licealistki, która chce mieć szóstkę z polskiego, starszej pani spod 9. Każdy może miec ISBN dlatego poezja nie jest już tym co była kiedyś. Nie jest już wartością. Może warto stworzyć regulamin przyznawania ISBN? Na pytanie co dalej z kulturą to pytanie co dalej z ludzkością? A tego to niestety nie wiem, podejrzewam, że staniemy się robotami, przywiązanymi do netu (Teoria przywiązania Bowlbego, new age). Już po części jesteśmy. Niżej Podpisany na stronie www.biz.blox.pl pisze: Czytnik za złotówkę jako wizja Łukasza Gołębiewskiego o e-książce jest bardzo chwytliwa, ale na razie to utopia. Nigdzie na świecie nikt nie zdecydował się na przekopiowanie obecnego modelu biznesowego operatorów komórkowych bezpośrednio na rynek e-booków. Recenzja ze strony http://e-book.info.pl: Czasem tak sobie myślę, czy będzie tak, jak pisał Łukasz Gołębiewski w swoich esejach – „No future book”, że biblioteki jeszcze trochę sobie pobędą, a już niedługo znikną i one i zawód bibliotekarza (mam nadzieję, że nie wcześniej, niż zrobię z tego magistra;)) i wszystko przeniesie się w świat wirtualny oraz czy czytniki będą za złotówkę, a dostęp do książki w abonamencie. O tym drugim pisał akurat w swojej nieco świeższej książce „e-książka|book szerokopasmowa kultura”. Teraz uważa, że przełom na rynku e-książki i e-czytników nastąpi, gdy cena jednych będzie niższa o 50% w stosunku do tradycyjnych, a drugie sukcesywnie będą tanieć. No tak, to pewne, tylko, czy aby na pewno Polacy nagle tłumnie ruszą na zakupy i będą zaopatrywać się w czytniki, książki i inne dobra kultury, bo będą tańsze? Jak na moje oko, to przeciętny Kowalski prędzej zainwestuje w zestaw kina domowego, które będzie o połowę tańsze, niż zdecyduje się na e-czytnik, na którym nie będzie mógł obejrzeć filmów, ani zdjęć z wakacji. Będzie się wykręcał, że toto niefunkcjonalne i on to jednak woli książki tradycyjne, ale jak przyjdzie co do rzeczy i spyta się delikwenta co ostatnio czytał, to nie będzie w stanie sobie przypomnieć. Jak już będzie musiał się szarpnąć, to kupi iPada i nie będzie na nim bynajmniej czytał, a robił wszystkie inne rzeczy, których na czytniku z e-inkiem w 16 odcieniach szarości nie może. Wcale nie biorę pod uwagę ostatnich badań IKiCZu dotyczących czytelnictwa w Polsce, ale patrzę trzeźwo i dochodzę do odkrywczego wniosku, że książka przegrywa, a książka elektroniczna przegrywa podwójnie. Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że legalnie w Polsce e-booków za dużo kupić się nie da, chyba, że akurat ma się Kindla, dostęp do Amazona i angielski w małym paluszku. Wtedy już nieważne, czy jesteśmy w Koziej Wólce, Koluszkach, czy Warszawie możemy zdecydowanie więcej. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ta drezyna będzie powoli się samoczynnie napędzać, a liczba książek elektronicznych będzie się powiększać. Do przeczytania esejów Łukasza Gołębiewskiego oczywiście jak najbardziej zachęcam, ich elektroniczna wersja kosztuje 12, a tradycyjna 24 złote (mamy przykład, że e-booki mogą być tańsze o 50%:)), są również dostępne na stronie internetowej autora nofuturebook.pl. Recenzja ze strony http://reganpress.wordpress.com: Czy nastąpi śmierć tradycyjnej książki i jak będą wyglądać publikacje w nieodległej przyszłości? Te pytania nurtują od jakiegoś czasu wydawców, a odpowiedzieć na nie postarał się Łukasz Gołębiewski w serii książek (Śmierć książki. No Future Book, E-książka. Szerokopasmowa kultura). Z jego refleksjami można także zapoznać się podczas lektury bloga http://nofuturebook.pl. Polecamy bloga Gołębiewskiego i jego książki – stanowiły dla nas punkt wyjścia do rozważań na temat przyszłości książek, choć nie jedyny. Papierowe książki bez wątpienia będą produkowane nadal, a ebooki będą stanowić uzupełnienie dotychczasowej oferty lub jej trzon w przypadku wielu wydawców. Choć może mylimy się i daliśmy porwać się przedwczesnemu entuzjazmowi odkrywania nowinek technologicznych? Aleksander, strona http://lubimyczytac.pl: Książka, podobnie jak wcześniejsza "Śmierć książki" powinna być obowiązkową lekturą dla każdego, kto jest związany z działalnością pisarską i wydawniczą. Jest o naprawę fantastyczna lektura o tym jaka może być przyszłość książki i wszystkiego co z tym jest związane. |