Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Jarocin 2008
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Jarosław Czechowicz o "Złam prawo" Piątek, 12 Lutego, 2010
Jarosław Czechowicz
  8 lutego na stronie recenzenta "Krytycznym okiem" ukazała się recenzja Jarosława Czechowicza z powieści "Złam prawo".

Czwarta powieść Łukasza Gołębiewskiego to kryminał z elementami powieści obyczajowej i społecznej. O ile wątek brutalnie zamordowanych kolegów narratora na początku lat osiemdziesiątych minionego stulecia rozwija się niespiesznie i ogólnie nie jest intrygujący, o tyle inne sprawy wydają się w tej książce bardzo sugestywnie opisane. „Złam prawo” porusza bowiem kilka problemów, z których najważniejsza wydaje się być sprawiedliwość rozumiana jako postępowanie wedle określonych reguł, kwestionowanie tej sprawiedliwości i programowy bunt wobec zasad ustanowionych przez społeczeństwo; deprecjonowana seksualność, którą autor opisuje jako chuć każącą odbywać akty kopulacji i która inicjowana jest w sposób co najmniej smutny (przy czym ciekawe jest, że karę za pierwsze stosunki płciowe ponoszą kobiety, nie męski bohater książki) oraz przede wszystkim sygnalizowana w tytule chęć łamania zasad. „(…) Łamię prawo, by zaspokajać ciekawość i bieżące zachcianki, ale nie zabijam przecież (…)”. Dla Krzysztofa, zbliżającego się do czterdziestki mężczyzny zgorzkniałego i cynicznego, całe życie oparte jest na walce z prawem, jednak morderstwo dokonane na dwójce jego przyjaciół jest już posunięciem, z którym zgodzić się nie może i które pozostawi na zawsze ślad w jego duszy.

Autor "Xenny" w introdukcji przedstawia nam bohatera, którego dzieciństwo i młodość wydają się najważniejsze, bo tylko dzięki zrozumieniu tego, jak Krzysztof uczył się życia, można pojąć, kim jest teraz i dlaczego jest w nim tak wiele goryczy. Młodość Krzysztofa to mroczny okres stanu wojennego, który jednak nie dotyka bohatera bezpośrednio. Przemiany dziejowe w Polsce są tu bowiem tylko tłem dla dramatów życia codziennego nastolatka. A Krzysztof to nastolatek niepokorny, który od samego początku ma problemy z ustaleniem tego, kim jest i jakie ma cele. W jego życiu ogromną rolę odegrają dziewczyny, potem dorosłe kobiety. Czytając „Złam prawo” stale znajdujemy się w sferze wpływów kuszącej kobiecości, punkrockowych rytmów, buntu i przekonania o tym, że jest się od urodzenia outsiderem. Bo Krzysztof buduje poczucie własnej wartości na wzmacnianiu w sobie przekonania, iż tylko poprzez bunt można wyrazić siebie.

Kryminalna intryga służy zapewne nakreśleniu dokładniejszego portretu psychologicznego Krzysztofa. Rytualny mord w 1981 roku w Polsce? Wypalony na ciele ofiary pentagram w czasach, kiedy tego typu symbol znany był tylko nielicznym? Śmierć dwóch braci, o której prawie wszyscy z czasem zapomnieli? Czemu służy cała ta opowieść? I jaką rolę odegrają w niej kobiety, z którymi Krzysztof obcuje jako młodzik, a następnie konfrontuje się w dorosłości?

„Złam prawo” to książka, przez którą prowadzą cytaty z tekstów awangardowych kapel muzycznych, to książka przepełniona złością i cynizmem, książka bardzo wyraźna i nieźle napisana, ale w jakiś sposób wtórna w stosunku do dotychczasowych dokonań autora. „Złam prawo” niczym nie zaskoczy. To dobry, stary Gołębiewski, którego znają już czytelnicy poprzednich książek i nowa, ale jednocześnie ta sama odsłona autora, który tym razem ukrywa się w postaci zawieszonej między tym, co było a tym, co jest.

To powieść, która od pewnego momentu złożona jest z kadrów, nie rozdziałów. Powieść, w której narracja staje się coraz bardziej płytka. Książka rozpadająca się wewnętrznie, opowieść coraz mniej nasycona emocjami, pozornie coraz bardziej obojętna. To taki trochę niebezpieczny zabieg, bo może wywołać rozmaite reakcje u czytelnika. Łukasz Gołębiewski udowodnił, że mimo trzech zbliżonych tematycznie książek, może powiedzieć coś nowego w czwartej. Tyle tylko, że tym razem jego opowieść nieco się rozmywa. Tak jak czas mijający w życiu Krzysztofa, jego pragnienia, marzenia i oczekiwania względem życia.

Źródło "Krytycznym okiem" 8.02.2010
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Sobota, 13 Lutego, 2010 agnieszka
ciekawe spostrzeżenia
Odpowiedz
noo... całkiem sensowna recenzja i bystry recenzent:)
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Liczbowo 4 + 5 =
Dodaj
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2