W tytule padają słowa „No future”, jednak sama książka jest futurologiczna. Futurologia zaś ma to do siebie, że jej prognozy często się nie sprawdzają. Czy tak będzie i tym razem? Łukasz Gołębiewski, dziennikarz, wydawca, postać od lat związana zarówno ze słowem drukowanym, jak i z kulturą punk rocka, nadał swemu dziełu wieloznaczny tytuł „Śmierć książki. No future book”. „Bez przyszłosci” to hasło punkowych rewolucjonistów, subkultury, która paradoksalnie okazała się bardzo żywotna. Dziś po muzykę i rekwizyty spod znaku punk sięga kolejne pokolenie zbuntowanej młodzieży. Gołębiewski w swym dziele wcale nie wieszczy braku przyszłości dla książki, lecz snuje rozważania o jej przyszłości. A jest nią postać cyfrowa. Umrze więc nie sama książka, lecz jej obecna forma: papier i farba drukarska. To bowiem czytelnik, właściciel drukarki, stanie się faktycznym wydawcą. |