Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Jarocin 2008
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Wizja sprawiedliwej globalizacji Środa, 15 Sierpnia, 2007
Disorder
  W znakomitej, wydanej po polsku w 2004 roku książce „Globalizacja”, Joseph E. Stiglitz przedstawił krytykę działań dwóch najważniejszych międzynarodowych organizacji finansowych – Banku Światowego (którego sam był w latach 1997-2000 wiceprezesem) i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Przedstawił obłudę najbogatszych państw świata, a w szczególności Stanów Zjednoczonych, wobec krajów rozwijających się i społeczeństw najbardziej potrzebujących pomocy. Nowa książka Stiglitza - „Wizja sprawiedliwej globalizacji” - po części jest kontynuacją „Globalizacji”, choć tu autor zebrał przede wszystkim kilkanaście propozycji, które mają usprawnić procesy globalizacji. Te propozycje dotyczą zarówno demokratyzacji instytucji o charakterze globalnym, jak i bardzo szczegółowych rozwiązań, np. dotyczących prawa własności intelektualnej i dostępu do leków ratujących życie czy systemu międzynarodowych rezerw walutowych i pożyczek finansowych. Amerykański ekonomista (laureat nagrody Nobla z 2001 roku) kapitalnie punktuje wszelkie niegodziwości – od ceł i subsydiów w krajach przodujących gospodarczo po międzynarodowy handel bronią czy ograniczenia w korzystaniu z osiągnięć nauki, w tym w dziedzinach tak ważnych jak medycyna i farmakologia. „Uważam, że globalizacja kryje w sobie potencjał niezmiernych korzyści” – pisze Stiglitz. „Ale kształt nadaje jej polityka. Reguły gry zostały w dużej mierze ustalone przez kraje wysoko uprzemysłowione – a szczególnie przez najsilniejsze grupy interesów w tych krajach – nie ma więc nic dziwnego w tym, że ukształtowały globalizację tak, by im służyła. Nie starały się o ustanowienie jakiegoś zbioru uczciwych reguł, nie mówiąc już o regułach sprzyjających poprawie sytuacji ludzi w najuboższych krajach świata”. Stiglitz nie jest przeciwnikiem globalizacji, przeciwnie. Chce tylko uczynić ją bardziej sprawiedliwą. I podczas lektury nie opuszczało mnie przeświadczenie, że gdyby politycy choć trochę wzięli sobie do serca zawarte w książce postulaty, to świat byłby znacznie lepszy. Cóż, kiedy polityką rządzą egoistyczne interesy elit, a nie sprawiedliwość i dobro ogółu.
Książka znakomita, szkoda tylko, że w polskim wydaniu jest masa literówek (pomijam już błędy interpunkcyjne). Takiemu wydawcy jak PWN taka liczba błędów nie powinna się przytrafiać.

A tu link do recenzji z książki Stiglitza i Lindy Bilmes "Wojna za trzy biliony dolarów"

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz liczbowo cyfrę jeden
Dodaj
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2