Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Skutki uboczne - El Banda Wtorek, 6 Lipca, 2010
Disorder
Tagi: punk , recenzje
  Ciągle się zbieram do napisania recenzji kilku dobrych płyt i jakoś odkładam to i odkładam, aż płyty warstwą kurzu zaczynają porastać. Zacznę zatem od El Bandy, zwłaszcza, że ta płyta zakurzyć się nie ma prawa. "Skutki uboczne" to będzie zapewne płyta 2010 roku, przynajmniej w gatunku który mnie interesuje.
Muzycznie i wokalnie - rewelacja. Ania potrafi krzyczeć, potrafi melorecytować, potrafi szeptać, siła jej głosu jest ogromna - zarówno na płycie, jak i na koncertach. Porównywana jest do Niki z Post Regimentu gdyż ma równie silny głos, a i muzycznie El Banda kojarzyć się musi z Post Regimentem, współzałożycielem El Bandy jest Rolf z Post Regimentu. Muzycznie ta płyta jest bardzo spójna, pomimo ogromnej ilości nagranego materiału. Jest bardziej dojrzała od pierwszej płyty, bardziej przemyslana od płyt Post Regimentu... i tak samo wybuchowa. Choć zdecydowanie mniej przebojowa. Muzyczne skojarzenia to - poza Post Regimentem - przede wszytskim Dirt, ale i (jeśli zapomnimy o wokalu Ani) Conflict: te melodyjne wstawki, momenty wyciszenia i narastania dźwięku, które przypominają początek burzy, zresztą po chwili następuje nawałnica, liczne melorecytacje, krzyk łączony z opadającym natężeniem dźwięków. "Skutki uboczne" nie tylko wybijają się ponad punkową przeciętność, ale je tak naprawdę trudno postawić na jednej półce z typowym punkiem, muzycznie są bowiem niezwykle bogate i zróżnicowane. Wspaniale się tego słucha.
Pretensje mam tylko do tekstów z nowej płyty. Zbyt mało zóżnicowane tematycznie, zbyt dosadne, odarte z metafor. Przedstawiają świat przemocy seksualnej, wulganych mężczyzn oraz skrzywdzonych kobiet, zalęknionych, wykorzystywanych dziewczynek. Ten jednobarwnie zły, budzący niechęć świat męczy. Rozumiem potrzebę zwrócewnia uwagi na ukrywane zło, ale na płycie El Bandy jest tego zwyczajnie zbyt wiele. Te teksty raczej niewielu osobom będą się podobały. Męska część publiczności będzie miała duży problem z identyfikowaniem się z tymi tekstami, ale też nie sądzę by te dziewczyny, które wciąż lubią chłopców, kóre nie zostały skrzywdzone, ani wykorzystane, przyjmowały przekaz El Bandy jako swój własny. Kreowanie stereotypu złych mężczyzn niczemu zresztą nie służy, chciałoby się usłyszeć cokolwiek pozytywnego. A jeśli nawet mamy przedstawiać zło i lęk, bo przecież muzyka służy i temu, to wolę gdy jest to wypowiedziane nie językiem publicystyki, lecz sztuki - jak to było na poprzedniej płycie El Bandy w piosenkach: "Przejdzie ci", "Psychoza", "Lumbago" czy "Kokon".
Tej literackiej finezji w nowych tekstach El Bandy brakuje. Nie zmienia to faktu, że jest to najlepsza płyta na scenie HC/Punk od czasu... poprzedniej płyty El Bandy. Obecnie ten zespół jest absolutnie numerem jeden.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żelebsko, Ultra Chaos Piknik, czerwiec 2010

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Warszawa, skłot Elba, grudzień 2009

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Warszawa, No Mercy, styczeń 2009

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Niedziela, 1 Sierpnia, 2010 mró
...
Odpowiedz
dobre teksty to są i pejoratywnie nacechowane myśli o facetach bo to chuje są, ot co.
Wtorek, 6 Lipca, 2010 AGNES
teksty
Odpowiedz
Zupełnie inaczej odebrałam te teksty.Oprócz tego,że faktycznie są nieco monotematyczne, to jednak "Wsza szachrajka" czy moje ulubione "Ajlovju" oprócz skrzywdzenia pokazują pełen wqrw, przewrotność, są wręcz feministyczne. Niech samiec sobie to przemyśli ;-) I "Złoty krążek" też jest niezły. Muzycznie rewalacja jak zwykle.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz słownie liczbę 3
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2