Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Pewne prawa zastrzeżone Środa, 26 Marca, 2008
Disorder
  Niezwykła łatwość, z jaką rozpowszechniane są w Internecie utwory, powoduje, że wielkie koropracje chcą za wszelką cenę bronić swoich interesów, wprowadzając coraz bardziej restrykcyjne przepisy prawa autorskiego. Dla przykładu, w Polsce prawa autorskie przechodziły do domeny publicznej (były powszechnie dostępne bez opłat licencyjnych) po 25 latach od śmierci twórcy - i tak było do 1994 roku, kiedy to okres ochrony (pod naciskami korporacji amerykańskich na europejskie ustawodawstwo) wydłużono do 50 lat. Następnie, w 2000 roku (w związku z kolejnymi naciskami i dyrektywą UE) okres ten wydłużono do 70 lat, pozbawiając domenę publiczną kilkunastu tysięcy dzieł, z których większość i tak nie jest eksploatowanych. W ciągu zaledwie sześciu lat wydłużyliśmy okres ochrony o 45 lat! Na dodatek w następnych latach wprowadzono kolejne obszary ochrony prawnej, m.in. na bazy danych, wprowadzono także inne ustawy dotyczące np. ochrony kodu komputerowego.

Po co o tym piszę? Bo utrudnianie dostępu do kultury zagraża swobodnej wymianie myśli, zagraża samej kulturze. Dlatego postanowiłem udostępnić wszystkie zawarte na moich stronach treści dla celów niekomercyjnych, w tym na tworzenie tekstów zależnych, wspierając tym samym ruch Creative Commons. Założona w 2001 roku organizacja Creative Commons (Creative Commons Polska działa pod auspicjami Fundacji Otwarty Kod Kultury) z dużym sukcesem działa na rzecz bardziej powszechnego dostępu do współczesnych dzieł. Autorzy, którzy decydują się oznaczyć swoje dzieła znakiem CC, sami decydują o tym, jak ich utwory mogą być wykorzystywane przez innych, jest to zatem forma licencji. Autorom, którzy przystępują do Creative Commons, przyświeca idea dzielenia się swoją twórczością – np. wyrażają zgodę na kopiowanie ich utworu w celach niekomercyjnych czy na samplowanie i remiksowanie. Zamiast zwrotu „wszystkie prawa zastrzeżone”, typowego dla noty copyright, Creative Commons promuję ideę, w myśl której tylko pewne prawa są zastrzeżone. Zainteresowanych tym ruchem odsyłam na stronę: http://creativecommons.pl.

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Sobota, 29 Marca, 2008 Anna CZYRSKA www.annaczyrska.blog.pl annaczyrska1@gmail.com
Chciałabym mieć takie problemy
Odpowiedz
Dopóki nie wydasz książki jesteś praktycznie "NIKIM" i często odczuwam na sobie ten ból. Swoją drogą jak Grażyna Wolszczak może wydać (Ona jest tylko przykładem) beznadziejną książkę o niczym dlatego, że jest aktorką. Lub inni aktorzy i nie tylko aktorzy. Każdy może wydać:
Powiedziała:
- Pan ma łatwe życie.
Powiedziałem:
Dlaczego pani uważa, że mam łatwe życie?
Powiedziała:
- Ma pan talent! Może pan pisać co się panu podoba i ma pan za to uznanie i rozmaite ułatwienia życiowe.
Powiedziałem:
- Ale czyż pani nie wie ile wysiłku kosztuje pisanie? Powiedziała: Jak się ma talent to wszystko przychodzi łatwo.
Powiedziałem:
Ale przecież "talent" to puste słowo, na to żeby pisać trzeba być kimś, usilnie nad sobą pracowac, nawet walczyć z sobą, to sprawa rozwoju...
Powiedziała:
- Li, po co pan ma pracować jak pan ma talent. Ja, gdybym miała talent, też bym pisała.
I ciąg dalszy...
- Pan pisze? Dziś wszyscy piszą. Ja sama napisałem powieść.
Ja:
- Rzeczywiście?
Ona:
- Tak, i nawet miałam dobre recenzje.
Ja:
- Winszuję!
Ona:
- Ach, nie mówię żeby się chwalić chcę tylko podkreślić,że dziś wszyscy piszą. To każdy potrafi.
To fragment DZIENNIKÓW Gombrowicza.
1955 - Piątek, Takie życie...
Ja ostatnio zajmuję się analfabetyzmem w Polsce i na świecie. Myślę,ze dużo ludzi cierpi na analfabetyzm. Takie czasy przyszły. Choć wydaje się to niemożliwe w społeczeństwie informacji. Ale cóż.
Pozdrawiam.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz liczbowo liczbę dwanaście
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2