Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Sylwia
10. Jarocin 2008
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Jirafa Roja
Jarocin 2008 Niedziela, 13 Lipca, 2008
nadesłane
  W dniach 18-20 lipca odbędzie się tegoroczny festiwal w Jarocinie. Wystąpią m.in.: Kryzys, Koniec Świata, Nosowska, Peter Murphy (dawny lider Bauhausu), Strachy na Lachy, Cool Kids of Death, Lao Che, Kult, Paprika Korps. Więcej informacji na stronie festiwalu.
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Czwartek, 17 Września, 2009 Disorder
2009
Odpowiedz
Nie byłem i w tym roku, ale podobno było fajnie... w sumie trochę żałuję bo wybrałem się w tym czasie znów na Mighty Sounds do Czech i to była porażka.
Środa, 23 Września, 2009 Meto
Jarocin 2009
Odpowiedz
W tym roku było całkiem w porządku. Kibli dla vipów nie widziałem, ochrona problemów nie robiła. Niby był zakaz wnoszenia alkoholu na pole namiotowe, ale kieszeni nie sprawdzali. Tradycyjnie już chyba Wielkie Gwiazdy (TINC? Co to w ogóle kurwa jest?) dały dupy, poziom trzymały o dziwo dinozaury polskiego (dawniej punk) rocka. Tilt grał przyzwoicie, bez gości byłoby raczej nieciekawie. KNŻ zagrał zajebisty gig, Armię pokonał niestety deszcz - pogo zajebiste, ale koncert jak na Budzego przeciętny.
Środa, 23 Września, 2009 Disorder
Jarocin 2009
Odpowiedz
Ja tam Armii w ogóle nie trawię... Tego Tiltu mi jednak szkoda.
Środa, 23 Września, 2009 Meto
Jarocin 2009
Odpowiedz
Co do Tiltu to mam mieszane uczucia, bo nie można się było oprzeć wrażeniu, że Lipiński jest po prostu nieautentyczny. Konferansjer przed koncertem rzucił jakiś tekst o "artyście, co to nagrywa hiciory, ale i tak jest zajebiście niezależnym kolesiem" na kolana gnoje i czcić. Fragment o nagrywaniu hitów i pozostawaniu wiarygodnym jest dokładnym cytatem. Natomiast goście powalili mnie, jako urodzonego dawno po epoce w której Moskwa, TZN Xenna normalnie koncertowały gówniarza, na glebę. Guma stary i pierdolnięcie nie to, co na starych taśmach, ale i tak warto było posłuchać.
Wtorek, 13 Stycznia, 2009 RychÓ
Muzyka na festiwalu w Jarocinie?
Odpowiedz
to co bylo zaprezentowane w 2008 roku to porazka poprostu jest!!! sp muzycy rockowi w grobach sie przewracaja i ja te ubolewam jarocin bez punk rocka to jest dyskoteka normalnie jakas zasrana... sz panie burmistrzu Adamie oddaj nam festiwal!!! PUNK REGGAE METAL a gwiazdy z angli czy bog wie skad jeszcze to niech poprostu spier...
Środa, 23 Września, 2009 Meto
Muzyka na festiwalu w Jarocinie?
Odpowiedz
Co do Tiltu to mam mieszane uczucia, bo nie można się było oprzeć wrażeniu, że Lipiński jest po prostu nieautentyczny. Konferansjer przed koncertem rzucił jakiś tekst o "artyście, co to nagrywa hiciory, ale i tak jest zajebiście niezależnym kolesiem" na kolana gnoje i czcić. Fragment o nagrywaniu hitów i pozostawaniu wiarygodnym jest dokładnym cytatem. Natomiast goście powalili mnie, jako urodzonego dawno po epoce w której Moskwa, TZN Xenna normalnie koncertowały gówniarza, na glebę. Guma stary i pierdolnięcie nie to, co na starych taśmach, ale i tak warto było posłuchać.
Poniedziałek, 21 Lipca, 2008 farbenka
Odpowiedz
a ja nigdy nie byłam na festiwalu w jarocinie :x jakoś nie złożyło się, raz przez jarocin przejeżdzałam jak jechałam na woodstock :P ale w sumie jakoś chyba mnie tam nie ciągnie.. mimo wszystko. jeśli chodzi o opinie - ile ludzi tyle róznych zdań , zawsze tak było i jest i będzie. muszę się przyznać ze ja w tym roku nawet do kostrzyna nie jadę... :( nie mam urlopu, ale z tego co słyszę, wielu moich znajomych się nie wybiera (CO z tą polską!!?? :o ) w każdym razie jadę na inne ekscytujące wydarzenie muzyczne tego lata ale to już inna bajka... pozdrawiam wszystkich punkowców :D:D:
Czwartek, 17 Lipca, 2008 alfa alfa8.bloog.pl
cały ten bajzel
Odpowiedz
czasem trzeba się przejechać gdzieś dalej, by zobaczyć jak jest gdzie indziej. Byłam zimą na punkowym feście w Berlinie. Poziom organizacji i podejście ochrony powaliły mnie na kolana. Widziałam sytuację, po której gościu w Polsce byłby prawdopodobnie zmasakrowany, a tam wszystko na spokojnie. Pewnie w myśl zasady, klient nasz pan. Płacisz za wjazd i możesz się spodziewać jakiegoś poziomu. Kiedy u nas tak będzie ? Jadę ale bardziej dla ludzi. Zebrała się fajna choć mała ekipa. Muzycznie to nie jest to. Chcialabym posłuchać Profanacji. Zamiast tego raczej ujrzę profanacje, tego co zrobili z Jarocina. Staram się o tym nie myśleć. a co do toy toy-ów dla vip-ów to zwykła ściema była. Wyjeżdżaliśmy rano, gdy się już zwijali i można było sobie obejrzeć różne magiczne miejsca. poszłam obejrzeć to cudo. nie odpuścilabym sobie takiej atrakcji. Różnił się tylko lusterkiem :-). Jednak sam fakt , by w takim miejscu coś takiego było, jest dla mnie znamienny....
Niedziela, 20 Lipca, 2008 Disorder
cały ten bajzel
Odpowiedz
Ja właśnie wróciłem z festiwalu w Czechach, dokąd pojechałem zamiast do Jarocina. Organizacyjnie rewelacja! Muzycznie zresztą też...
Środa, 16 Lipca, 2008 Wolf
komuno wróć
Odpowiedz
Z roku na rok jest gorzej. Gorsza muzyka na scenie, większy syf na polu namiotowym, bardziej rozwydrzona ochrona... Niektórzy ludzie podobno uważają, że za komuny było lepiej... w Jarocinie na pewno.
Środa, 16 Lipca, 2008 Sick
Ochrona
Odpowiedz
Impreze ocharnia firma TIGER z Jarocina która na ten czas robi pospolite ruszenie i zatrudnia lokalnych penerów kiboli bramkarzy z dyskotek itp niejednokrotnie po wyrokach a w prasie i w tv organizatorzy chwalą się ze impreza bedzię ochraniana prze iluś tam licencjonowaych i wyszkolonych ochroniarzy co jest kompletną bzdurą, ale pewnie właściciele firmy maja jakiś układ z policja która przymyka oko na to kogo zatrudniają, a niejednokrotnie są to osoby które z policja mają na pinku. Część z nich bedzie pewnie tak jak roku temu zamfiona i gotowa do walki. A festiwal chyba najsłabszy skład z tych nowożytnych festiwali - jakies pseudo gwiazdy z zachodu i polskie męczybuły które lubi pan wiceburmistrz,ale co tam JAROCIN TU WSZYTKO GRA - w chuja raczej
Środa, 16 Lipca, 2008 Anna Xiężna Czyrska www.annaczyrska.blog.pl
Ubzdurałam sobie
Odpowiedz
że Jarocin jest w sierpniu, miałam jechać. A teraz...Zobaczymy.
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Marchewka godfrix@op.pl
Idealista
Odpowiedz
Jestem mocno związany emocjonalnie z tym miejscem, mam wiele wspomnień. Kiedyś nawet moja korespondencja przychodziła do JOK-u, bo prawie tam mieszkałem. Rozumiem, że jakieś dupki mogą zawłaszczyć sobie nazwę i robić imprezę tylko z tej nazwy podobną, ale nie rozumiem, dlaczego nie reagują miejscowi. Przecież użyczają terytorium i mają też sporo do powiedzenia. A są w samorządzie gminy porządni ludzie; znam ich. Nawet za komuny, milicja i zomowcy nie przesadzali z gorliwością. Tylko społeczni ochroniarze, takie alkolowe kreatury, czasem udowodniali, że powierzanie im jakiejś funkcji jest błędem. Ale kariery tych debili trwały krótko. Jeżeli teraz trwają długo, to już nie festiwal w Jarocinie tylko profanacja grobu.
Wtorek, 15 Lipca, 2008 alfa alfa8.bloog.pl
Jarocin upada
Odpowiedz
Niestety zgadzam się z opiniami, które tu padły. Organizacyjnie zeszłoroczny Jarocin to było DNO. Kolejki na zbyt ciasne pole namiotowe. Po bilety i z biletami, by wejść na teren koncertów. To jak za czasów mrocznego, dawnego systemu. Buractwo bramkarzy niesłychane, nawet jak na nasze realia. Wszędzie komercha, drożyzna i tak moim zdaniem bez klimatu. (no poza filmami dokumentalnymi w miejscowym kinie ;-)). Muzycznie pierwszy dzień spoko, drugi byłby ok gdyby nie to, że regałowych koncertów ja już mam dość. Za dużo tego. Trzeci dzień to porażka...Zespoły konkursowe jakieś takie nijakie. Toy toy-e dla VIP-ów. wszystko jakieś pojebane. Tegoroczny zapowiada się muzycznie jeszcze gorzej...Jadą sobie na nazwie, która się zdewaluowała. Świadomie odcinają się od tradycji, jego korzeni. To jak policzek wymierzony w tych co nadal tego słuchają. Jest Jarocin. Nie ma Jarocina. Została nazwa. Skorupa bez zawartości. Jadę tylko ze względów towarzyskich. A może, by popatrzeć na upadek, powdychać zapach zgnilizny, porobić zdjęcia ? Myślę, że to będzie już ostatni mój Jarocin, chyba że organizatorzy zmienią formułę, a przede wszystkim skład kapel, na co się nie zanosi...Prawdę mówiąc, nie mam nawet zbytniej ochoty, tłoczyć się, by wejść na teren koncertów. Do pola namiotowego nawet się nie zbliżę. rok temu mało mnie tam nie trafił szlag, nim poszłam rozbić się pod czyjś płot...
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Disorder
Jarocin upada
Odpowiedz
toi-toie dla vipów? tego nie wyczaiłem, a to dobre :) osobiście mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej, że jednak ktoś pójdzie po rozum do głowy, że nie tędy droga... no ale w sumie cholera wie jak będzie...
Poniedziałek, 14 Lipca, 2008 Marchewka godfrix@op.pl
Jakoś nijako
Odpowiedz
Myślę sobie, że jak che się robić imprezę na fundamentach legendy i w cieniu mitów, to trzeba zrezygnować z szablonów; silić się na oryginalność. Czasy już nie te, a wszystko płynie; więc nikt nie stworzy tutaj nawet niczego podobnego; ale coś zdecydowanie odcinającego Jarocin od podobnych imprez, można by chyba wymyślić. Może więcej promocji i nieznanych kapel? Może dzień wspomnień? Odszukać ludzi i namówić ich do jednego koncertu? Czy ktoś pamięta takie nazwy jak: Apogeum, Enklawa Ełk, Korpus, Okres, Formacja Brudny Widelec, Rekrut, Sztywny Pal Azji, Prowokacja, Karcer, Paranoya i wiele, wiele innych? Kiedyś jeździłem tam, jak do sanktuarium. Dziś jest tak nijako, że nie umiem zwyciężyć lenistwa. Nie jadę. Nie chce mi się.
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Disorder
Jakoś nijako
Odpowiedz
Masz rację, ale zobacz- Okres, Korpus X, Prowokacja itd, wszystkie te kapele, a przecież też Moskwa, też Siekiera, grały w Jarocinie nie jako gwiazdy czy odkurzone mastodonty, ale jako młode zespoły konkursowe. Podstawowy problem Jarocina to żenujący poziom koncertów konkursowych, które nikogo nie interesują, bo ludzie piją piwo czekając na "gwiazdy". Moim zdaniem albo Jarocin, albo wieczór z Gwiazdami. Pomysł na Jarocin Peterem Murphym, którego swoją drogą bardzo lubię, to pomysł kompletnie z dupy. I to zabija Jarocin, który nie może konkurować pod względem galerii gwiazd z koncertami typu Heineken Open'er, gdzie się wydaje setki milionów złotych na organizację, a konkurować próbuje i przegrywa. No i jeszcze ogólny problem z młodymi kapelami, przynajmniej tymi grającymi punk - nawet jeśli ktoś gra zajebiście, to go do Jarocina nie zapraszają. Dlatego Jarocin schodzi na psy.... A jeszcze mógłbym napisać wiele wiele na temat fatalnej organizacji pola namiotowego i wyjątkowo mało sympatycznych ochroniarzy, nigdzie się nie spotkałem z takim buractwem. Choć w Polsce ochrona w ogóle zazwyczaj zachowuje się skandalicznie, nie rozumieją, że skoro ludzie płacą za bilet, to mogą oczekiwać, że wolno im będzie wyglądać jak chcą i robić co chcą, o ile nikomu to innemu nie przeszkadza i nie zagraża. Pod hasłem prewencji skrywa się nietolerancja.
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Marchewka godfrix@op.pl
To ciekawe
Odpowiedz
Swoją drogą, to bardzo ciekawe, co w zachowaniu ochrony pola tak cię zbulwersowało. Ja pamiętam jeszcze to pole z lat osiemdziesiątych, gdy porządku pilnowało ZOMO. Muszę powiedzieć, że nie mam w tym konkretnym przypadku nic do zarzucenia tym bandytom z pałami. Byli uprzedzająco grzeczni. Nawet w roku 1982, gdy swój nowy dowód osobisty zastawiłem za pożyczkę u sióstr miłósierdzia w Augustowie i na pole notorycznie właziłem przez płot; to jak mnie wreszcie dorwali, to tylko pogadali i puścili. Czyżby współcześni stróze porządku byli gorsi od hord ZOMO?
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Disorder
To ciekawe
Odpowiedz
ja roku 1982 nie pamiętam, ale pamiętam, że w latach 1984-1985 nie było problemów z wchodzeniem na teren festiwalu, nawet bez zdjęcia na identyfikatorze (niby było wymagane), a i przez płot. Mnie wkurwiają notoryczne rewizje, to że traktują człowieka jak bandytę, że wylewają ci zawartość puszki z piwem podczas gdy na polu namiotowym sprzedawane jest piwo!, że nawet pasek z płaskimi ćwiekami im przeszkadza, że się głośno zachowują od piątej nad ranem, mało?
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Marchewka godfrix@op.pl
To ciekawe
Odpowiedz
No to rzeczywiście, ochroną zajmowali się jacyś psychopatyczni kretyni i zapewne organizatorzy (którym przecież zależy na liczbie widzów, bo to jest kasa) nie wiedzieli o ich wyczynach. A ja tak dla zaspokojenia ciekawości dowiem się, kto ochraniał imprezę w ubiegłym roku i w bieżącym. Tak się składa, że moich dwóch bliskich znajomych jest umoczonych w tej imprezie i chętnie im opowiem o sadystach pilnujących porządku. Właściwie to wystarczy nadać namiary tej strony. Więc ludzie, jak coś jeszcze macie - to napiszcie! Ci, którzy mają to przeczytać - przeczytają.
Wtorek, 15 Lipca, 2008 Disorder
To ciekawe
Odpowiedz
obawiam się, że jesteś idealistą, organizatorzy na pewno wiedzą, pisano o tym na forum strony Jarocina, wiedzą, ale nie obchodzi ich to. a o tym, że ochrona może być normalna nawet na wielkiej imprezie masowej przekonałem się na Heineken Open'er, gdzie musieli zapanować nad nieporównywalnie większą publiką, a nie było złośliwej dyskryminacji.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2