Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Jak mnie to brzydzi Czwartek, 3 Grudnia, 2009
Tagi: postawy
  Ci, którzy wierzyli w pokojowe zamiary prezydenta Baracka Obamy, mogą czuć się rozczarowani zapowiedzią, że zacznie on wycofywać wojska z Afganistanu dopiero za 18 miesięcy. Ponieważ natura ma sceptyczna jest, a politycy przyzwyczaili mnie do kłamstw, to myślę sobie, że za 18 miesięcy prezydent USA znajdzie 101 nowych powodów, dla których warto prowadzić wojny pod flagą w białoczerwone paski z gwiazdami na granatowym kwadracie. Talibowie, jak mówią, nie boją się, przeciwnie: "Wysłanie większej liczby wojsk przeciwko mudżahedinom sprawi, że więcej z nich stanie do walki, a ich opór będzie jeszcze silniejszy" - ogłosił w odpowiedzi Obamie rzecznik Talibów. Pewnie tak będzie. Świat stanie się jeszcze bardziej niestabilny. Zła i przemocy, lęku podsycanego przez media, przemysł zbrojeniowy i samych polityków będzie jeszcze więcej. Smutkiem to napawa, zwłaszcza gdy tyle jest globalnych problemów, które wymagają międzynarodowej solidarności i współpracy - nędza i AIDS w Afryce, korupcja w post ZSRR, rosnące bezrobocie właściwie wszędzie w kapitalistycznym świecie, pogłębiające się dysproporcje technologiczne, efekt cieplarniany i inne zagrożenia ekologiczne, tak lekceważone przez polityków... Zamiast solidarności, mamy jednak kolejne wydatki na zbrojenia.
A jak się zachowują polscy politycy? Jak zwykle - w dupie mają opinię tych, którzy na nich głosowali. Z sondażu przeprowadzonego przez "Rzeczpospolitą" wynika, że aż 80 proc. Polaków uważa, że powinniśmy wycofać wojska z Afganistanu. Tymczasem rząd decyduje się zwiększyć nasz kontyngent o 600 żołnierzy. Decyduje, wychodząc przed orkiestrę, nie oglądając się na inne europejskie kraje, nie oglądając się na własne społeczeństwo, po to by - jak zwykle - przypodobać się Wielkiemu Bratu za oceanem. Brzydzi mnie to.
Nie głosuję na żadne partie i żadnych polityków. Nie ważne czy rządzi lewica czy prawica, demokraci czy złodzieje, lekceważenie własnych wyborców pozostaje niezmienne. A ja nie lubię być lekceważonym. Moim obywatelskim sprzeciwem jest nie uczestniczenie w wyborach. Nie chcę demokracji, w kórej mój głos i tak się nie liczy, nie chcę demokracji elit. A wysyłając nadgorliwie wojsko by brało udział w kolejnym niepotrzebnym konflikcie, nasz rząd lekceważy nie tylko naszą opinię, także nasze życie. Bo ta nadgorliwość wystawia nas na celownik terrorystycznych zamachów. W imię czego ryzykujemy? Jaka jest w tym polska racja stanu? Jaki w wojennych kosztach interes ma polski obywatel?
Politycy odpowiadają, mówiąc o "polskich interesach w NATO". Mało mnie one obchodzą. W zeszłym roku misja w Afganistanie kosztowała polskiego podatnika 663 mln zł. Dodatkowy kontyngent to dodatkowe 80 mln zł rocznie. Szczytem bezwstydu jest podejmowanie takich zobowiązań budżetowych w sytuacji, w której tnie się wydatki na oświatę, kulturę i zdrowie własnych obywateli! Platon chciał żeby światem rządzili ludzie mądrzy... Smutna prawda jest jednak taka, że ludzie mądrzy od polityki trzymają się z daleka, nie chcą się wstydzić.
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Sobota, 12 Grudnia, 2009 Disorder
Nobel dla Obamy
Odpowiedz
I jak groteskowo na tym tle wypadł ten pokojowy Nobel dla Obamy. Kolejna kompromitacja tej instytucji, pokojowa nagroda Nobla to farsa.
Wtorek, 8 Grudnia, 2009 alfa
polityka
Odpowiedz
Polityka nie ma nic wspólnego z moralnością! Polityk ma być skuteczny, a jak to osiągnie, to już jego sprawa... Piszę to jako politolog z wykształcenia. Też się trzymam teraz, z dala od polityki. Pamiętam jak mi mówili na studiach, polityka jest brudna, nie jest dla kobiet :-) A co do tego wychodzenia przed szereg, to jest niestety już nasza taka specjalność, już wtedy jak studiowałam, a to jest kupę lat do tyłu, były przykłady tego wyrywania się bez sensu do przodu, na pierwszego, by przypodobać się, a efekt oczywiście odwrotny...
Wtorek, 8 Grudnia, 2009 disorder
polityka
Odpowiedz
pewnie masz rację... ale to tym bardziej wstrętne. Byc niemoralnym z założenia!
Poniedziałek, 7 Grudnia, 2009 NakreNtka donerek14@interia.pl
shit
Odpowiedz
\\\"mam czasami wrażenie, że konflikty są specjalnie wywoływane\\\" To nie wrażenie to fakty, brudne fakty. \\\"Ludzie giną gdy do urny Wrzucasz głos na nowych durni Z ich nie nową już doktryną Ludzie giną, ludzie giną...\\\"
Piątek, 4 Grudnia, 2009 ja_
mnie też
Odpowiedz
bo na AIDS ani korupcji pod dyktatorskim butem nikt się jeszcze nie dorobił (no może poza samym dyktatorem), a na wojnie... mam czasami wrażenie, że konflikty są specjalnie wywoływane (pod płaszczykiem chwalebnych haseł), jak one „pięknie” nakręcają koniunkturę :(
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Liczbowo 4 + 1 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2